W meczu na szczycie, lider z Połańca pokonany
To było spotkanie, po którym ręce same składały się do oklasków. Kamienna Brody Girls Team we wtorkowym meczu na szczycie, pokonała przed własną publicznością Czarnych Połaniec 4:2. – Sprawiliśmy kapitalną niespodziankę naszym kibicom – relacjonował po ostatnim gwizdku arbitra Artur Góra, jeden ze szkoleniowców miejscowej ekipy.
Podopieczne Artura Góry i Huberta Stachury do rywalizacji z liderem Świętokrzyskiej Ligi Młodziczek przystępowały w świetnych nastrojach. Kilka dni wcześniej, drużyna reprezentująca Gminę Brody odniosła wyjazdowe zwycięstwo z Orlętami Kielce (3:0).
W tabeli obie ekipy dzieliły zaledwie 3 punkty. Kamienna, która miała nadzieję na sięgnięcie po pełną pulę, zrewanżowała się za jesienną porażkę 1:6.
– Mecz rozgrywany był na dużej intensywności. Nasza postawa z pewnością cieszy, zwłaszcza jeśli weźmie się pod uwagę to, ile składnych akacji przeprowadziliśmy – zaznaczył jeden ze szkoleniowców zespołu z Gminy Brody.
Grająca przed własną publicznością Kamienna okazała się lepsza o dwa trafienia. - Żadna z drużyn nie chciała zadowolić się remisem. Zagraliśmy koncertowo. A to wszystko dzięki wsparciu licznie zgromadzonych kibiców. Nasi fani nie nudzili się nawet przez moment meczu. Dziękujemy im serdecznie za wsparcie z trybun, które było nam potrzebne – mówił trener Góra.
Świętokrzyska Liga Młodziczek
7. kolejka (2 czerwca 2026)
KAMIENNA BRODY – CZARNI POŁANIEC 4:2




