Zielony Krzyż łączy
Po raz pierwszy w historii, przedstawiciele władz i mieszkańców gmin Brody i Kunów, spotkali się na uroczystości patriotycznej przy Zielonym Krzyżu. Miejsce to znajduje się w gminie Brody, na styku jednostek administracyjnych, w okolicach Kolonii Inwalidzkiej. Zielony Krzyż upamiętnia jedną z bitew powstania styczniowego rozegranych się na terenie obecnej gminy Brody.
Zaprzyjaźnione gminy
Obecnych przywitał Ernest Kumek, Wójt Gminy Brody. - Niektórzy zastanawiają się czy Zielony Krzyż znajduje się w gminie Brody czy Kunów. Myślę, że nie to jest najważniejsze, bo miejsce krwawych walk powstańców powinno łączyć a nie dzielić. Chcę, żeby odtąd odbywały się uroczystości patriotyczne z udziałem przedstawicieli zaprzyjaźnionych gmin.
Gawęda historyczna
O walkach koło Zielonego Krzyża opowiadał Grzegorz Bernaciak, Kustosz Izby Tradycji i Dziedzictwa Kulturowego w Brodach. – Oddział Łady-Cybulskiego był złożony z mieszkańców terenów obecnych gmin Brody i Kunów. Tu walczyli nasi przodkowie – wyjaśniał kustosz.
Znicze i kwiaty
Uczestnicy spotkania złożyli wieńce i znicze ku czci powstańców. Ze strony Gminy Brody byli to: Marzena Gębura – Wiceprzewodnicząca Rady Gminy Brody, Paweł Zięba – Sekretarz Gminy Brody, Krzysztof Gębura – emerytowany leśniczy z Brodów oraz uczniowie Szkoły Podstawowej w Brodach. Gminę Kunów reprezentowali: Piotr Rakoczy – Przewodniczący Rady Miejskiej w Kunowie, przedstawiciele Młodzieżowej Rady Miejskiej w Kunowie, Jarosław Adamski – Kierownik Referatu Spraw Obywatelskich, Rolnictwa i Środowiskach w Urzędzie Miasta i Gminy w Kunowie oraz delegacje z pięciu szkół. W spotkaniu uczestniczył także Jacek Tarnowski - regionalista, pasjonat historii działający w Staropolski Towarzystwie Przyrodniczo-Leśnym „Kotyzka” w Starachowicach.
Bitwa pod Zielonym Krzyżem
U schyłku powstania styczniowego, 16 grudnia 1863, trzystuosobowy oddział mjr. Łady-Cybulskiego został okrążony i pokonany przeważającymi siłami rosyjskimi. Wygłodniali, zziębnięci i słabo uzbrojeni powstańcy nie mogli stanąć do równej walki z dziewięcioma i pół rotami pod dowództwem pułkownika Macniewa. Według danych archiwalnych, w bitwie poległo 38 powstańców – czterech było rannych, którzy dostali się do niewoli. Łupami zaborców było m. in. 128 sztuk broni.
Na miejscu bitwy ustawiono krzyż drewniany. Z czasem porósł on mchem, dlatego miejsce to otrzymało nazwę Zielony Krzyż. Sprawowane tu były msze święte w intencji powstańców aż do lat siedemdziesiątych XX wieku.
Więcej informacji o historii - także powstania styczniowego w gminie Brody.



