Westerplatte miało swoich bohaterów z Brodów. Oddali hołd Józefowi Kuterze
Nie byli anonimowymi żołnierzami. Pochodzili z Brodów i stanęli do walki na Westerplatte. 1 września, w 87. rocznicę wybuchu II wojny światowej, mieszkańcy i przedstawiciele Gminy Brody uczcili pamięć Józefa Kutery, jednego z dwóch Westerplatczyków związanych z Brodami. Przy jego grobie w Krynkach złożono kwiaty i zapalono znicze. W uroczystości uczestniczyli także przedstawiciele Instytutu Pamięci Narodowej oraz rodzina zmarłego.
Spotkanie przy mogile Józefa Kutery było okazją do przypomnienia historii dwóch mieszkańców Brodów, których wojenne losy połączyła obrona Wojskowej Składnicy Tranzytowej na Westerplatte.
W uroczystości uczestniczyli przedstawiciele Gminy Brody: Wójt Ernest Kumek, a także Sekretarz Paweł Zięba. Obecni byli również członkowie rodziny Józefa Kutery: córka Henryka Klepacz, syn Kazimierz Kutera, synowa Anna Kutera oraz przedstawiciele kieleckiej delegatury Instytutu Pamięci Narodowej: Anna Lotko i Mateusz Mendak.
- Takie spotkania to symbol pamięci o tych, którzy walczyli za wolność Ojczyzny. Szczególnie cieszy mnie to, że w wydarzeniu bierze udział młodzież szkolna, reprezentująca placówkę oświatową z terenu naszej Gminy. Istotne jest to, żeby pamięć była pielęgnowana - stwierdził Wójt Kumek.
Podczas spotkania wspominano także Jana Gęburę, który pochodził z obecnej ulicy Akacjowej w Brodach. Żołnierz poległ podczas obrony Westerplatte 2 września 1939 roku. Jego mogiła znajduje się na Westerplatte, w pobliżu grobu majora Henryka Sucharskiego.
Z kielecczyzny na Westerplatte
Józef Kutera przed wybuchem wojny służył w 3. Pułku Piechoty Legionów w Kielcach. W marcu 1939 r. został skierowany na Westerplatte, gdzie pełnił służbę jako starszy strzelec. Podczas walk uczestniczył m.in. w obronie przy użyciu moździerzy. Po ich zniszczeniu walczył na pierwszej linii obrony w rejonie wartowni nr 5. Po kapitulacji Westerplatte trafił do niemieckiej niewoli. Kolejne lata jego życia również były naznaczone wojennymi doświadczeniami. Przebywał w obozie jenieckim Stablack, a następnie został skierowany do pracy przymusowej w Niemczech. Po zakończeniu wojny wrócił do Polski.
Jego losy nie zakończyły się jednak wraz z końcem wojny. Po powrocie do kraju spotkały go represje ze strony komunistycznych władz. Był więziony przez Urząd Bezpieczeństwa. Później pracował jako cieśla budowlany w rozwijających się Zakładach Górniczo-Metalowych Zębiec.
Zmarł w 1965 r. mając zaledwie 50 lat. Został pochowany na cmentarzu w Krynkach. Za swoją wojenną służbę został odznaczony m.in. Brązowym Medalem „Zasłużonym na Polu Chwały”, Odznaką Grunwaldzką oraz Srebrnym Krzyżem Zasługi.
Pamięć, która łączy pokolenia
- To właśnie tacy ludzie pokazują nam, że historia II wojny światowej nie wydarzyła się gdzieś daleko. Jej uczestnikami byli nasi sąsiedzi, mieszkańcy naszych miejscowości, ludzie, których rodziny żyły tutaj od pokoleń - mówił Grzegorz Bernaciak, Kustosz Izby Tradycji i Dziedzictwa Kulturowego w Brodach.
Trzecim żołnierzem pochodzącym z Gminy Brody, który uczestniczył w obronie Wojskowej Składnicy Tranzytowej na Westerplatte w 1939 r. był Eugeniusz Aniołek, legionista Wojska Polskiego II RP. Po kapitulacji przebywał w obozie karnym za usiłowanie ucieczki. Małżonka otrzymywała z obozu listy i talony na paczki. A następnie od 1941 r. pracował w majątkach w okolicach Bartoszyc jako robotnik przymusowy. Ostatnia paczka żywnościowa powróciła do rodziny bez żadnej adnotacji. Po zakończeniu działań wojennych nie powrócił w strony rodzinne. Poszukiwania przez PCK nie odniosły rezultatu. Został uznany za zmarłego.




