Kamienna Brody zatrzyma lidera?
Lider tabeli, a zarazem ekipa, która nie uznaje półśrodków (bilans dotychczasowych meczów: 7 wygranych i tylko 1 porażka) będzie rywalem futbolistów trenera Adriana Sobczyńskiego. W najbliższą niedzielę, 11 października na stadionie przy ul. Sportowej w Brodach, Kamienna podejmować będzie Partyzanta Radoszyce. Gospodarze liczą na sprawienie niespodzianki.
W ostatnich dwóch spotkaniach ekipa z Gminy Brody, z murawy schodziła jako zespół pokonany. Kilka dni temu w rywalizacji w ramach IV rundy piłkarskiego Pucharu Polski na szczeblu okręgu świętokrzyskiego, team trenera Adriana Sobczyńskiego uległ 2:4 GKS-owi Rudki. Biało-niebiescy w końcówce spotkania mogli pokusić się o gola wyrównującego, ale po kontrataku będącym zarazem ostatnią akcją meczu, goście wpisali się na listę strzelców, pieczętując wygraną.
Czerty dni później, Kamienna uległa bodzentyńskiej Łysicy 2:6, kończąc potyczkę w osłabieniu, po tym jak drugą żółtą, a w konsekwencji czerwona kartką ukarany został defensor Krystian Orczyk. Ten sam gracz w 32 minucie pokonał golkipera miejscowych, zdobywając gola kontaktowego na 1:2 (w 64 minucie bramkę na 2:4 zdobył Jakub Dudek).
W niedzielę, 11 października do Brodów przyjeżdża lider – Partyzant Radoszyce. Po 8 rozegranych spotkaniach, najbliższy przeciwnik Kamiennej ma na swoim koncie 21 punktów i znakomity bilans strzelecki: 18:3.
Zespół Adriana Sobczyńskiego plasuje się natomiast na miejscu 13 z dorobkiem 7 „oczek” wywalczonych w 8 spotkaniach (bilans 2-1-5). Czy Kamiennej uda się zatem powstrzymać lidera?
Kibice, którzy zasiądą na trybunach stadionu przy ul. Sportowej w Brodach, przekonają się o tym od godz. 15.00.
– Liczymy na dobre widowisko, a przede wszystkim na to, by pokusić się o niespodziankę. Futbol już nie raz udowadniał jak jest przewortny i faworyt również może stracić punkty - podkreśla Piotr Nóżkiewicz, prezes Kamiennej.




