Sekrety Lubieni
Czy wiecie, że...
Lubienia jest jedną z najstarszych miejscowości województwa świętokrzyskiego. W pierwszej połowie XIV wieku otrzymała akt lokacyjny oparty na prawie magdeburskim, a w 1440 roku kardynał Zbigniew Oleśnicki wydał przywilej lokacji miasta. Nigdy jednak tego zamysłu nie zrealizowano.
My mówimy Lubienia - wy odpowiadacie Rosochacz - my dodajemy krzyż. Żeby poznać historię z nim związaną, trzeba zajrzeć za kulisy Powstania Styczniowego. W okresie poprzedzającym ten zryw - w kwietniu 1861 roku - mieszkańcy Lubieni, Krynek i Godowa zebrali się koło urzędu leśnego Iłża w Lubieni, by zamanifestować swoją niechęć do urzędników carskich. Protestujący za nic mieli zakazy gubernatora rosyjskiego dotyczące zgromadzeń, stanąwszy przed krzyżem modlili się, śpiewali pieśni i wznosili hasła wrogie carskiej administracji.
Wszystko obserwował nadleśniczy (Antoni Nowowiejski), który coraz bardziej zaniepokojony rozwojem sytuacji uciekł w końcu do Radomia i poprosił o pomoc gubernatora. Ten zaś przysłał do Lubieni uzbrojonych Kozaków, którzy przy użyciu siły rozpędzili protestujących.
Stłumienie manifestacji jeszcze bardziej nasiliło nastroje antyrosyjskie, a cała ta sytuacja doprowadziła do tego, że Nowowiejski został zdymisjonowany.
Pamiętajcie o tym, gdy będziecie tędy przejeżdżać czy też spacerować.




