Lider zatrzymany w Brodach, czerwono w końcówce
- Szanujemy zdobyty punkt, ale czujemy, że mogliśmy w tym spotkaniu pokusić się o coś znacznie więcej, niż remis. Warty odnotowania jest fakt, iż od 27 minuty musieliśmy radzić sobie w osłabieniu, po tym jak czerwoną kartką ukarany został Filip Pisarski. Nawet grając w osłabieniu i tak byliśmy lepszym zespołem - relacjonowała Anna Oziomek, kierownik Kamiennej Brody. W niedzielnej potyczce w ramach 9. kolejki świętokrzyskiej klasy okręgowej, team Adriana Sobczyńskiego przed własną publicznością zatrzymał lidera z Radoszyc.
– Liczymy na dobre widowisko, a przede wszystkim na to, by pokusić się o niespodziankę. Futbol już nie raz udowadniał jak jest przewortny i faworyt również może stracić punkty – podkreślał na kilkadziesiąt godzin przed pierwszym gwizdkiem arbitra Piotr Nóżkiewicz, prezes Kamiennej.
Gospodarze mimo, iż nie byli faworytem tego starcia, jeszcze w pierwszej odsłonie zaprezentowali się z na tyle dobrej strony, iż futbolówka wylądowała się siatce.
W doliczonym już czasie gry, oskrzydlająca okazja z prawej strony boiska zakończyła się celnym dośrodkowaniem do Klaudiusza Marca. Napastnik popularnych biało-niebieskich nie zastanawiając się zbyt długo, zdecydował się na uderzenie, po którym golkiper Partyzanta musiał wyciągać piłkę z bramki.
- Gola do szatni zdobyliśmy w ważnym momencie, co dało nam impuls na drugą połowę. Szkoda, że mecz obfitował w wiele kontrowersyjnych decyzji sędziowskich, które wzbudzały sporo emocji – mówiła kierownik Anna Oziomek.
Ekipa Adriana Sobczyńskiego, w osłabieniu musiała rodzić sobie jeszcze przed przerwą. Z powodu drugiej żółtej, a w konsekwencji czerwonej kartki, plac musiał opuścić Filip Pisarski. Czerwono od kartek zrobiło się również w samej końcówce. Najpierw Klaudiusz Marzec, a później Maciej Moskwa zostali wykluczeni z kontynuowania spotkania.
Dla Kamiennej był to drugi remis w rundzie jesiennej. Ekipa z Gminy Brody z dorobkiem 8 „oczek” plasuje się na 13 miejscu w tabeli (bilans bramkowy: 15:25).
Świętokrzyska klasa okręgowa
9. kolejka (11 października 2026)
KAMIENNA BRODY – PARTYZANT RADOSZYCE 1:1 (1:0)
1:0 Klaudiusz Marzec (45+1), 1:1 Jan Kijewski (57)
Sędziował: Kacper Gach
KAMIENNA: Mazur — Dziewit, Migus, Moskwa Ż CzK 90+3 minuta, Szczerba, Orczyk, Pisarski Ż CzK 29 minuta, Duda (60. Czajka), Madejski (82. Żelazowski), Mikos Ż (67. Kupisz), Marzec Ż CzK 90+2 minuta (90+5. Bryśkiewicz). Trener: Adrian Sobczyński.
W POZOSTAŁYCH SPOTKANIACH: Unia Sędziszów – Łysica Bodzentyn 2:2, Lechia Strawczyn – LZS Samborzec 3:2, Victoria Mniów – MSS Klonówka Masłów 0:5, Olimpia Pogoń Staszów – Góral Górno 1:0, Zenit Chmielnik – Astra Piekoszów 0:3, Wisła Sandomierz – Partyzant Wodzisław 1:1, Star II Starachowice – Nida Pińczów 1:2.




