Krajowy czempionat ponownie w Krynkach
- Organizujemy go nieprzerwalnie od blisko 10 lat. W tym roku również zamierzamy stanąć na wysokości zadania w roli gospodarza – zapowiada prezes i założyciel Ludowego Klubu Biegacza Rudnik Sylwester Dudek. Jesienią 2026 r. w malowniczo położonym rezerwacie „Skałki” w Krynkach rozegrane zostaną mistrzostwa Polski w biegach górskich na krótkim dystansie.
Krajowy czempionat z udziałem czołowych lekkoatletów to sportowa impreza, która na stałe wpisała się w kalendarz wydarzeń organizowanych na terenie Gminy Brody. Rokrocznie, w Krynkach pojawiają się specjaliści w biegach górskich, w tej formule.
- Na przestrzeni minionych miesięcy mieliśmy okazję gościć m.in. reprezentantów klubów z północnej części kraju, w tym lekkoatletów klubu Zorza Gdynia. Co ciekawe i zapewne ku zaskoczeniu wielu kibiców, zawodnicy znad morza triumfowali w klasyfikacji drużynowej – zwraca uwagę Sylwester Dudek, szkoleniowiec, a zarazem sternik Ludowego Klubu Biegacza Rudnik, którego podopieczni w ubiegłorocznych zawodach uplasowali się w ścisłej czołówce. Jesienią br. ma być podobnie.
- Liczymy na podobny scenariusz, choć mamy świadomość tego, iż nie będzie o to łatwo. Konkurencja z roku na rok jest coraz większa – dodaje trener Dudek, który powoli wybiega już myślami w przyszłość.
– Niebawem będziemy aplikować do Polskiego Związku Lekkiej Atletyki o środki jakie pozwolą na organizację kolejnych, dużych wydarzeń. Za takową należy uznać krajowy czempionat – dodaje odkrywca sportowego talentu Mateusza Borkowskiego, reprezentanta Polski i uczestnika letnich Igrzysk Olimpijskich w Tokio oraz Paryżu w biegu na dystansie 800 m.
Dla LKB Rudnik i trenera Dudka, 2026 rok to nie tylko organizacja zawodów, ale również same starty. – Sezon zaczynamy w kwietniu. Będziemy uczestnikami mistrzostw Polski w biegach górskich, jakie rozegrane zostaną w Szczawnicy. Wcześniej, bo w połowie wspomnianego miesiąca Andrzej Starzyński weźmie udział w 35. halowych mistrzostwach Polski masters. Będzie jednym z faworytów rywalizacji na swoim dystansie – dodaje Dudek.


