Strona Główna Historia Powstanie Styczniowe na terenie obecnej Gminy Brody

URZĄD GMINY BRODY

herb-gb
Adres:
ul. Stanisława Staszica 3
27-230 Brody
woj. świętokrzyskie.
Telefon:
(41) 271-12-31
 fax: (41) 271-19-78
więcej
E-mail:
gmina(at)brody.info.pl
Godziny otwarcia:
Pon: 8:00 -16:00
Wt-Pt: 7:15 - 15:15
du
mp

logo-rii-jst-kolor

sip

Powstanie Styczniowe na terenie obecnej Gminy Brody PDF Drukuj Email

powstanie-styczniowe-herbMieszkańcy Brodów i okolicznych wsi byli prawdziwymi patriotami.  Jeszcze w okresie poprzedzającym powstanie tworzono organizacje o charakterze patriotycznym. W kwietniu 1861 roku mieszkańcy Lubieni, Krynek i Godowa, nie patrząc na zakazy gubernatora rosyjskiego dotyczące zgromadzeń, zebrali się pod figurą koło urzędu leśnego Iłża w Lubieni, by zamanifestować swoją niechęć do urzędników carskich. Nadleśniczy widząc co się dzieje uciekł do Radomia, sprowadzając Kozaków na bezbronnych chłopów.

Pod koniec marca 1863 r. w niedostępnych ostępach leśnych koło Lipia, Dionizy Czachowski założył obóz powstańczy. W lasach iłżeckich, na początku kwietnia obozowały w okolicy oddziały Władysława Kononowicza byłego oficera rosyjskiego. Oddział Czachowskiego liczył wtedy 389 powstańców, w tym 16 oficerów, a oddział Kononowicza 546 powstańców. Pułkownik Kononowicz przybył z Puszczy Kozienickiej na wezwanie Czachowskiego jako naczelnika wszystkich sił województwa sandomierskiego. Trzecim dowódcą oddziału powstańczego, który przybył na zgrupowanie był mjr Faustyn Gryliński. Celem zgrupowania, które liczyło około 1500 ludzi, było zademonstrowanie siły wobec wroga, choć niektórzy powstańcy byli przeziębieni, mieli odmrożenia i ropnie na nogach.

Cała kawaleria 8 kwietnia uderzyła na Iłżę, a gdy Rosjanie opuścili ją Czachowski ruszył z całym wojskiem przez Krzyżanowice, Skaryszew, przeszedł obok Radomia i udał się do Puszczy Kozienickiej. Następna koncentracja sił powstańczych koło Lipia nastąpiła po wycofaniu się powstańców w dniu 16 kwietnia spod Grabowca. Faustyn Gryliński bez zgody przełożonego, wraz z oddziałem odłączył się i przeniósł się do obozowiska koło Brodów. Nieposłuszeństwo szybko się na nim zemściło. 18 kwietnia pod Brodami,  na jego słabo zabezpieczony obóz, pod dowództwem majora Klewcowa uderzyła kolumna wojsk rosyjskich. Oddział  powstańców został rozgromiony. Z 1200 osób zostało tylko osiemdziesiąt. Dowódca powstańców, w tym czasie przebywał w odwiedzinach pod Wąchockiem.

Pod koniec kwietnia 1863r. w obozowisku w Lipiu ponownie spotkały się oddziały Dionizego Czachowskiego, Andrzeja Łopackiego i Władysława Kononowicza. Pod Wąchockiem, żołnierze rosyjscy zaatakowali Kononowicza. Byli to ci sami, którzy wcześniej rozgromili oddział Faustyna Grylińskiego. Tym razem atak został odparty. W dniu 4 czerwca Czachowski będąc w Siennie dowiedział się, że dzień wcześniej zostali straceni w Warce - dowódca oddziału Kononowicz wraz z dwoma powstańcami. Po tej informacji zarządzono natychmiastowy wymarsz w lasy iłżeckie. Byli dobrze zaprawieni w marszu, już o północy znajdowali się po drugiej stronie lasu pod hutą starachowicką - brodzką po przejściu rzeki Kamiennej i ukryciu się w lesie, rozstawiono warty i położono się spać. Następnego dnia powstańcy zostawili w Starachowicach uszkodzoną broń, a zabrali naprawioną. Czachowski skierował się przez Lubienię do Koszar. Wysłany podjazd pomiędzy tymi miejscowościami miał drobną potyczkę.  Jan Rudowski nie zawiadomiony o kierunku odwrotu oddziału, wydostał się z okrążenia i 11 czerwca przybył do starego obozowiska znajdującego się koło Lipia, gdzie można było spokojnie odpocząć.  Tam, ludzie dobrej woli odżywiali biedaków pojąc ich bulionem, mierzonym łyżka jak lekarstwo. Byli zgłodniali i nie mogli przyjmować większej ilości pokarmów.

W listopadzie w lasach iłżeckich stacjonował oddział Władysława Emianowicza liczący około 700 ludzi. W grudniu z Mazowsza przybył oddział "Łady", w którym byli: Jan Cyluch z Wanacji, Franciszek Kszetowski z Brodów, Kazimierz Kyceń z Kałkowa, Kazimierz Kutera i Walenty Sieroń z Krynek, Franciszek Witkowski z Radkowic i Wojciech Kredek z Wąchocka. Na początku 1864 roku ppłk Kalita-Rębajło przebywał w  Brodach.  16 stycznia 1864 roku, jego oddział liczący ponad 800 ludzi, wyruszył z lasów cisowskich dotarł do Brodów na odpoczynek. Tam wieśniacy i fabrykanci huty chętnie im pomagali i żywili. W dniu 17 stycznia 1864 roku ppłk Karol Kalita-Rębajło stoczył bitwy w rejonie wiosek: Lubienia, Brody i Bór Kunowski. Rosjanie zaatakowali oddział stojący w Borze Kunowskim. Wywiązała się walka, w czasie której nieprzyjaciel zaczął wycofywać się na Kaplicę. Tutaj czekał już kapitan Bezdzieda. Zaskoczeni żołnierze rosyjscy zaczęli uciekać do Iłży. Wówczas wszystkie oddziały z wyjątkiem oddziału w Lubieni -który zbłądził, ruszyły w pościg. Żołnierzy złapanych w lesie wieszano na miejscu. Potem, chory Rębajło ukrywał się w domu urzędnika huty. Po wyzdrowieniu wyjechał za granicę zaboru rosyjskiego.

Po upadku powstania styczniowego społeczeństwo polskie dotkliwie odczuło represje władz carskich. W urzędach i szkołach wprowadzono jako obowiązkowy język rosyjski. Wielu uczestników powstania zesłano na Syberię.

Źródło: www.historiastarachowic.republika.pl

 

Czy wiesz, że...

oltarz-ofiarjeden z olbrzymich głazów w rezerwacie "Skały w Krynkach", według miejscowej legendy służył za ołtarz ofiarny?

Podobno niejaki Gutan składał tam krwawe ofiary bogowi Krynosowi.

elektronik sigara